Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnawał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karnawał. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

II edycja Figurkowego Karnawału Blogowego: ulubiony model

Tym razem autorem tematu dla karnawału blogowego jest Ancestor z blogu: Black Grom Studio
Mam kilka ulubionych miniatur postaci, na przykład jedną całkiem długo nosze w awatarze na forum strategii. Jednak to co od zawsze kocham to modele sprzętu pancernego, w szczególności czołgów. Czołgi mimo pozorów siły są takie delikatne, wymagają ciągłej opieki... No chyba się trochę zagalopowałem ;)

Wybór ukochanej figurki to trochę jak prosić rodzica o to by wskazał które dziecko najbardziej kocha.



Ostatnio byłem bardzo zadowolony z moich samochodów pancernych 8x8. Sd.kfz 232 (ten po lewej) bardzo fajnie wyszły ale daleko jeszcze chyba im do moich ulubionych modeli. Po prostu są ładne i nie przekombinowane.


Kolejny model na który pada moja uwaga to dragonowska Panther'a G - jeden z starszych moich modeli, do tego z metalowym kadłubem - waży swoje, czuć, że to czołg, nie zabawka ;) No i jest to pierwszy mój model posiadający spójne oznaczenia jednostki - w tym wypadku 21 Dywizji Pancernej.  


Chwila nie uwagi i znowu atakuje nas Panther G - tym razem jest to mój pierwszy model czołgu który skleiłem - 14 lat temu. Model był reanimowany i dostał sporo wyposażenia by ukryć moje ówczesne umiejętności modelarskie - w końcu byłem wtedy w 3 klasie podstawówki  ;)

No ale jeżeli mam mówić o ulubionym modelu to musi być on ulubionego czołgu. Z różnych powodów  takim czołgiem jest u mnie Panzer IV, którego modeli popełniłem sporo:





Mój ulubieniec to ten w środku - maszyna którą kupiłem jako jedną z dwóch pierwszych z myślą o wargamingu - ile bitew, ile przygód - spadł z stołu, remontowany cudem zdobytymi częściami, zaś warstwy farb mogli by badać geologowie - model jest już szczerze mówiąc brzydki , ale nigdy nie zawiodłem się na wsparciu jego 7,5 cm działa ;)    


Kurde, chyba wyszedłem na germanofila, jeżeli nie na "nazistę" ;) Dla zmycia nie smaku dodam, że moja ulubiona armia to LWP 6mm .Po prostu Niemcy to moja pierwsza armia, stąd tyle wspomnień ;)

      

poniedziałek, 15 września 2014

Figurkowy karnawał blogowy - moje początki

Aby się nie rozpisywać:
http://miniwojna.blogspot.com/2014/09/jesien-zbliza-sie-wielkimi-krokami-to.html

Idea wydała mi się szczytna, spróbuje się odsłonić trochę :P

Pierwsza wzmianka o grach bitewnych na jaką trafiłem dotyczyła kółka działającego w jednym z Olsztyńskich gimnazjów. Informacja pojawiła się w "Gazecie Olsztyńskiej"
Tak się złożyło, że trafiłem do tej szkoły. Pełen obaw udałem się do wspomnianego w artykule nauczyciela. Wtedy nastąpił mój pierwszy kontakt z WFB, jednak ceny figurek były nie do przełknięcia dla ucznia pierwszej klasy gimnazjum(termin gimbaza jeszcze nie istniał ;) )

Kolejne spotkanie z tematem gier bitewnych  to wakacje między II a III klasą gimnazjum. Strasznie nudne - aby walczyć z nią kupiłem sobie RTS'a  W40k: Dawn of War.
  
  Zacząłem chłonąć wszelkie informacje o świecie gry, potem - o jej figurkowych  korzeniach - i zrozumiałem, że chcę tego spróbować. Jednak ceny figurek cały czas były wysokie jak na moje skromne kieszonkowe (20zł miesięcznie), koledzy sceptyczni (może by to fajnie wyglądało na półce, ale na pewno nie w twoim wykonaniu, przecież bazgrasz jak kura pazurem). Tak więc byłem fanem biernym.

I pewnej nocy trafiłem na informacje ,że są inne systemy - na przykład drugowojenny O:WWII. System miał dwie zalety: był historyczny i NIEDROGI. W40k od razu trafił na śmietnik historii. Zarejestrowałem się na forum prowadzonym przez istnych herosów zesłanych przez bogów figurek - DRAGONA i PRZEMOSA19. Po tym pierwszym został mi tylko jedyny ślad, że był materialną istotą - kiedyś dostałem od niego zestaw blaszek do konwersji Pz IV J ;) . Forum O:WWII bardzo szybko zostało wchłonięte przez strategie.net.pl  - a ja tam już zostałem.